Mieliśmy już zbierać się do domu, kiedy nagle lekarz przyszedł i oznajmił nam, że Milena się wybudziła. Gdy usłyszeliśmy tak świetną wiadomość, wszyscy chcieliśmy di niej iść. Lekarz powiedział nam, że możemy dwójkami.
- Proszę pana, niech pan nas wpuści wszystkich. Tak długo z nią nie rozmawialiśmy. Proszęęę - błagała lekarza Olivia
- No dobrze, ale tylko na 10 minut.
- Dobrze. Dziękujemy - podziękowałam i poszliśmy do jej sali.
*W sali*
- Heeeej - powiedzieliśmy chórem i zaczęliśmy ją przytulać.
- Co się stało? - zapytała. Nikt z nas nie wiedział jak jej powiedzieć.
*Amanda*
Przełamałam się i zaczęłam jej opowiadać.
- Pamiętasz coś ze swoich urodzin?
- Pamiętam, że dostałam samochód i pożyczyłam go. A potem krzaki i nic więcej.
- No więc w te krzaki wjechał samochód. Oberwałaś. Jesteś tu od jakiś 3 tygodni. Dopiero teraz się obudziłaś. Lekarz nie dawał Ci szans na przeżycie, ale Ty walczyłaś. Teraz będzie dobrze.
- Kto wjechał w te krzaki?
- Ja - odezwała się Livia
- Lepiej nie prowadź już auta - zaczęła się śmiać, a my jej zawtórowaliśmy.
*miesiąc później*
*Milena*
Jestem już w moim ukochanym domu. Nic tak nie poprawia humoru jak piosenka Dawida Kwiatkowskiego - Biegnijmy. Jest to moja ulubiona piosenka. Kiedy sobie nuciłam do pokoju wszedł mój chłopak.
- Czeeść! - podeszłam do niego i musnęłam jego cudne usta. Usiadł na moim łóżku i kazał usiąść obok. - Co się dzieje? - zapytałam zniecierpliwiona
- No bo wiesz. Tak długo Cię nie widziałem i nie zrobiłem tego - chłopak zaczął mnie gilgotać
- Niee! Proszę starczy - krzyczałam i śmiałam się jednocześnie.
- Dobrze. A teraz wyskakuj z piżamy i ubierz coś ładnego. Zabieram Cię na małą przejażdżkę - wstałam z miejsca i podeszłam do szafy. Po dwóch minutach zastanawiania się wyjęłam to. Wyszłam z pokoju i udałam się do łazienki. Po jakimś czasie wyszłam gotowa do wyjścia i ruszyłam do samochodu Nikodema.
- Od kiedy Ty masz prawo jazdy?
- Od 2 miesięcy - chłopak ruszył. Włączyłam płytę, którą wzięłam ze sobą i zrobiłam głośno. Na miejscu czekali już na nas nasi przyjaciele. Wysiadłam i się przywitałam z Olivią i Livią. Chłopcy ubrani byli na luzie. Weszliśmy do klubu i zaczęliśmy się bawić. Bawiliśmy się do 2 w nocy, aż usiadłam zmęczona tańcem i się napiłam wody. Puścili wolną muzykę. Każda para ruszyła na parkiet. Przetańczyliśmy całą piosenkę i wyszliśmy z klubu. Nikodem mnie odprowadził. Lekko wcięta weszłam do domu i chciałam iść na górę, kiedy światło się zapaliło.
- Gdzie się było? - zapytała Amanda
- W klubie ciekawska babo - zaczęłyśmy się śmiać
- Dobra leć na górę bo widzę, że nie jesteś w stanie rozmawiać
- Dzięki za zrozumienie - poszłam do góry i położyłam się spać.
--------------------------------------------------------
Przepraszam że taki krótki. Brak weny ;c
3 kom i następny