Wstałam rano i podeszłam do szafy z zamiarem ubrania się. Wybrałam to i zeszłam na dół zrobić śniadanie. Dom był pusty, więc włączyłam głośno muzykę i potruchtałam do kuchni. Wyjęłam potrzebne składniki do naleśników i zabrałam się za przygotowanie. Usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam i wpuściłam Nikodema do środka.
- Chodź do kuchni - powiedziałam
- Co tak ładnie pachnie?
- Moje naleśniki
- Mogę liczyć na chociaż mały kawałek?
- Haha, dostaniesz tyle ile będziesz chciał - po 10 minutach postawiłam na stół jedzenie i zabraliśmy się za konsumowanie.
- Pyszne - pochwalił
- Dzięki. Co będziemy dzisiaj robić?
- Możemy wybrać się na miasto lub do kina.
- Okej. To lecę się przygotować - weszłam schodami w górę i do mojego pokoju. Przeczesałam włosy i delikatnie się umalowałam. Gotowa zeszłam na dół i poszliśmy w stronę parku. Przez całą drogę nie kończyły nam się tematy. Usiedliśmy na ławce.
- Kochanie musimy pogadać - zaczął
- O czym?
- No właśnie do tego zmierzam. Za tydzień będę musiał wyjechać na kilka miesięcy do Londynu, ponieważ mój ojciec dostał tam pracę
- A co ze szkołą?
- Ojciec mnie tam zapisał
- Co będzie z nami? - zapytałam prawie płacząc
- Przecież się nie rozstajemy na długo. Będziemy sms'ować i gadać na skype. Nie płacz będzie dobrze. - wytarł mi łzę i mocno przytulił.
- Myślisz, że poradzimy sobie z tą rozłąką?
- Na pewno. Chodź, wracamy
- Dobrze - Całą drogę rozmawialiśmy o jego wyjeździe do Londynu i o naszym związku. Doszliśmy do domu i włączyliśmy film.
*Livia*
Mam dom wolny, więc trzeba coś porobić. Ubrałam to i zadzwoniłam do Olivii i Mileny, żeby wpadły do mnie. Milena nie mogła, a Olivia przyjdzie. Zrobiłam coś do przekąszenia i czekałam, aż przyjdzie. Dzwonek do drzwi. Wstałam z kanapy i otworzyłam. Wpuściłam ją do środka i usiadłyśmy.
- To o czym chcesz pogadać? - zapytała Olivia
- Wpadłam na pomysł, żebyśmy zamieszkały razem. Mamy w końcu 18 lat i musimy sobie zacząć radzić same. Rodzice kupili mi duży dom, wiec nie chce tam sama mieszkać. Stad mój pomysł. Co Ty na to?
- Ale w senie kto by miał tam zamieszkać?
- No ja, Ty, i Milena.
- Ja się zgadzam. Teraz tylko trzeba zapytać Mileny.
- Jedziemy obejrzeć go?
- Jasne. - Do nowego domu było 20 minut, ale droga wydawała się być krótsza. Wysiadłyśmy z auta Olivii i spojrzałyśmy na nasz nowy dom. Weszłyśmy do środka. Przeszłyśmy przez korytarz do salonu.
- Którą sypialnie wybierasz? - zapytałam u góry
- Tą po prawej
- Okej, a ja ta po lewej. Czyli Milenie przypada środkowa - weszłyśmy najpierw do sypialni Olivii, potem do Mileny, a następnie mojej. Wszystkie były śliczne. Na przeciwko znajdowały się jeszcze 3 pary drzwi, czyli łazienka, pokój gościnny i pusty pokój. Zeszłyśmy na dół i poszłyśmy obejrzeć kuchnię i łazienkę. Cały dom był piękny. Dobrze, że nie będę mieszkała sama.
--------------------------------------
:)